„Ostatecznie, sądzę, że Chicago będzie najpiękniejszym wielkim miastem pozostałym na tej planecie” stwierdził pewnego dnia Frank Lloyd Wright, wybitny architekt, który Chicago nosił głęboko w sercu. Istotnie – spacerując ulicami Wietrznego Miasta możemy zachwycać się modernistyczną zabudową i podziwiać koloryt poszczególnych dzielnic, ale musimy też wiedzieć, że wysoko w górze, na ostatnich piętrach wieżowców, szyby zaczynają pękać. Czytaj dalej Chicago: Opowieśc o determinacji, czyli życie Nikoli Tesli (cz. I)
Muzyka podróżnicza (ranking i playlista)
Gdy podróżuję samotnie w obcym kraju, w którym nikt nie rozumie, co do niego mówię. Gdy próbuję zasnąć w namiocie kiedy wokół ujadają psy, a pode mną grasują myszy i jaszczurki. Gdy przemierzam kolejny kilometr wbrew zdrowemu rozsądkowi i woli swoich mięśni. Gdy z towarzyszem podróży mam ciche dni. Gdy jazgot w pociągu jest nie do zniesienia. Gdy tęsknię za domem. Gdy chcę się wprawić w dobry nastrój. W tych i wielu innych przypadkach dobra piosenka potrafi zdziałać cuda. Muzyka podróżnicza, czyli co każdy z was powinien mieć od ręką. Czytaj dalej Muzyka podróżnicza (ranking i playlista)
Chiny od A do Z: Wiejskie piwo
– Kuba, widzisz? – z ekscytacją rzucił nagle Łukasz
– Co? – spytałem nieco zdezorientowany
– Jak to co? Niebo! – odparł mój towarzysz, zadowolony ze swego odkrycia. Rzeczywiście nad nami rozpościerał się bezkresny błękit. Od momentu przyjazdu do Chin takiego widoku jeszcze nie zaznaliśmy. Wpatrując się w niebo dokonałem jeszcze jednej błyskotliwej obserwacji.
– Czujesz to? – zapytałem zdyszanego już nieco Łukasza.
– Co mam czuć? – odparł, łapczywie próbując złapać oddech.
– Jak to co – powietrze!” – zaśmiałem się i głęboko zaciągnąłem rześkim, wiejskim powietrzem. Czytaj dalej Chiny od A do Z: Wiejskie piwo
Chiny od A do Z: Mnich macant
Chińska fascynacja zachodem jest nie mniejsza niż nasza wschodem. W pewnych momentach przybiera ona jednak formę nieco karykaturalną, a sprawy, które są dla nas czymś tak oczywistym, jak śnieg zimą i upał latem, dla Chińczyka mogą stanowić nie lada sensację. Przekonałem się o tym na własnej skórze (dosłownie) w Chengdu. Czytaj dalej Chiny od A do Z: Mnich macant
Chiny od A do Z: Pandzi los
Do Chengdu dotarliśmy we wczesnych godzinach porannych. Po nieprzespanej nocy na hardseatcie nie było nam do śmiechu. Tym bardziej, że nie kursowało jeszcze metro, a siatka połączeń autobusowych wyglądała jak labirynt Minotaura. Z KFC, gdzie zamierzaliśmy przeczekać aż miasto się przebudzi, wyrzucili nas, kiedy tylko zorientowali się, że nie mamy zamiaru nic zamawiać. Z Fan, hościną poznaną przez couchsurfing, umówieni byliśmy dopiero pod wieczór, a nasze organizmy wyraźnie przełączały się na tryb stand by. Czytaj dalej Chiny od A do Z: Pandzi los
Dziesięć filmów drogi, które musisz znać (ranking)
Może nie każdy lubi podróżować – nocować pod namiotem, gubić się w miastach czy moknąć w górach – ale każdy lubi oglądać filmy drogi. Niebawem naszą codzienność zachlapie jesienna szaruga, dlatego proponujemy Wam ranking naszych ulubionych obrazów – abyście nie nudzili się w deszczowe wieczory! Czytaj dalej Dziesięć filmów drogi, które musisz znać (ranking)
Budapeszt na weekend (cz. 2)
Kontynuujemy swoją rozmowę o Budapeszcie. Tym razem dyskutujemy o tureckich łaźniach w Budapeszcie, malowniczo położonej Baszcie Rybaków i urodzie Węgierek. Jeżeli jeszcze nie czytaliście, zajrzyjcie do pierwszej części dyptyku „Budapeszt na weekend”. Czytaj dalej Budapeszt na weekend (cz. 2)
Budapeszt na weekend (cz. 1)
Po powrocie do Polski spotkałem się ze Stanem w jednym z poznańskich pubów i dyskutowaliśmy o Budapeszcie. Stolicę Węgier zwiedzaliśmy niezależnie, filtrowaliśmy przez własne doświadczenia, ale doszliśmy do tych samych wniosków – Budapeszt należy do ścisłej czołówki europejskich stolic. Zapraszamy do pierwszej części naszej rozmowy przy piwie poświęconej Budzie i Pesztowi. Przekonacie się, że Budapeszt na weekend to świetny pomysł! Czytaj dalej Budapeszt na weekend (cz. 1)
Czego słuchają w Ukrainie, czyli przegląd wschodniej sceny muzycznej
W ukraińskich klubach, rosyjskich autobusach i białoruskich centrach handlowych pobrzmiewają skoczne nuty popsy, czyli muzyki pop śpiewanej w języku rosyjskim (rzadziej w ukraińskim czy białoruskim). Co drugi utwór zaliczający się do tej kategorii jest okraszony teledyskiem, w którym słowiańskie piękności eksponują swoje walory i to w taki sposób, że ani nam, ani Amerykanom, się to nie śniło. Zapraszam do krótkiego przeglądu wschodniej sceny muzycznej! Czytaj dalej Czego słuchają w Ukrainie, czyli przegląd wschodniej sceny muzycznej
Rumuński elementarz. Tom 2
Kontynuujemy naszą alfabetyczną podróż przez Rumuńską czasoprzestrzeń. Tym razem będzie o tym co w Karpatach się je, a przede wszystkim pije, gdzie się mieszka, jak wyglądała rewolucja i dlaczego rumuńskie przedszkola nasza imię Draculi. Czytaj dalej Rumuński elementarz. Tom 2