Alternatywny blog podróżniczy. Wnikliwe reportaże o Wschodzie, wyjazdy śladami legendarnych pisarzy, dużo street artu i kultury alternatywnej.

Tag: marihuana

San Francisco: Banksy, burrito i marihuana, czyli co was czeka na Mission

San Francisco: Banksy, burrito i marihuana, czyli co was czeka na Mission

Amerykański dziennikarz Herb Caen powiedział: „Kiedy pewnego dnia trafię do nieba… Rozejrzę się i stwierdzę: Nie jest źle, ale to wciąż nie jest San Francisco”. Nie on jedyny – dyskretny urok Frisco ujmował w przeszłości również Jacka Kerouaca, Franka Sinatrę czy Johna Lennona. A jak […]

Kalifornia: lobbyści blokują legalizację marihuany

Kalifornia: lobbyści blokują legalizację marihuany

John Lovell jest lobbystą, który zarabia na tym, że Amerykanie nie mogą palić marihuany. To jego praca. Lobbuje policję w Sacramento i kieruje strumień federalnych pieniędzy do Kalifornii, aby te były wydawane na walkę z konopnym przemysłem. Zanim jednak przedstawimy dowody tego procederu, umieśćmy postać […]

W USA wszystko jest możliwe: Praca na farmie marihuany w Kalifornii

W USA wszystko jest możliwe: Praca na farmie marihuany w Kalifornii

Praca na plantacji marihuany w USA? W kraju, w którym Sąd Federalny utrzymywał do niedawna, że za posiadanie weedu grozi kara śmierci? W tym samym kraju, w którym co roku ponad pół miliona osób zostaje aresztowanych z powodu trawki? Choć brzmi to niewiarygodnie – jest to możliwe. W końcu w stanach, gdzie dopuszczono spożywanie konopi indyjskich w celach leczniczych, ktoś musi zaopatrywać miejscowe apteki. Inna sprawa, że znakomita większość spożywanej Mary Jane pochodzi z szarej strefy, a praca w tym biznesie to ciągłe balansowanie na granicy prawa. (więcej…)

Jeśli marihuana to tylko w Kalifornii

Jeśli marihuana to tylko w Kalifornii

Kalifornia była pierwszym amerykańskim stanem, w którym dopuszczono spożywanie konopi indyjskich w celach leczniczych. Mało brakło, a jako pierwsza zalegalizowałaby posiadanie niewielkiej ilości marihuany na własny użytek bez względu na stan zdrowia. Za dopuszczeniem potu do obrotu opowiada się już prawie połowa Kalifornijczyków.