Po powrocie do Polski spotkałem się ze Stanem w jednym z poznańskich pubów i dyskutowaliśmy o Budapeszcie. Stolicę Węgier zwiedzaliśmy niezależnie, filtrowaliśmy przez własne doświadczenia, ale doszliśmy do tych samych wniosków – Budapeszt należy do ścisłej czołówki europejskich stolic. Zapraszamy do pierwszej części naszej rozmowy przy piwie poświęconej Budzie i Pesztowi. Przekonacie się, że Budapeszt na weekend to świetny pomysł! Czytaj dalej Budapeszt na weekend (cz. 1)
Archiwum kategorii: Podróże
Rumuński elementarz. Tom 2
Kontynuujemy naszą alfabetyczną podróż przez Rumuńską czasoprzestrzeń. Tym razem będzie o tym co w Karpatach się je, a przede wszystkim pije, gdzie się mieszka, jak wyglądała rewolucja i dlaczego rumuńskie przedszkola nasza imię Draculi. Czytaj dalej Rumuński elementarz. Tom 2
RPA: Train surfing, czyli igranie z życiem
Zawsze chciałem być kaskaderem – wyjaśnia nastoletni Bitch Nigga, pytany o to, dlaczego ryzykuje swoim życiem uprawiając akrobacje na dachach pędzących pociągów. W 2006 r. świat obiegły zdjęcia z południowoafrykańskiego Soweto, których bohaterami byli train surferzy. Czytaj dalej RPA: Train surfing, czyli igranie z życiem
Rumuński elementarz. Tom 1
Garść przydatnych informacji, przemyśleń, ciekawostek i wspomnień z Rumunii. Oczywiście w porządku alfabetycznym.
Autostopowy blues: Alexandru
No i nas wystawili, w sumie niespecjalnie wierzyłem, że para łysawych jegomościów, która przywiozła nas do Braszowa rzeczywiście zabierze nas w drodze powrotnej. Pamiętam jeszcze ich niewyraźne miny kiedy za 200-kilometrową podwózkę zapłaciliśmy im 20 lei, tłumacząc „my student, nie pieniędzy”. No ale w sumie co to za maniery, żeby od autostopowiczów kasę brać?! Czytaj dalej Autostopowy blues: Alexandru
Autostopowy blues: George
Zjechaliśmy właśnie z autostrady w okolicy miejscowości Lugoj. Choć zjechaliśmy to chyba za dużo powiedziane. Autostrada po prostu urwała się w szczerym polu. Mój kierowca skręcał tu na południe, ja zaś zmierzałem dalej na wschód. W sumie to nie był on bardzo rozmowny. Czytaj dalej Autostopowy blues: George
Belgrad przy piwie cz. 2
Ciąg dalszy wspomnień przy piwie. Tym razem rozmawiamy o prohibicji, serbskim fastfoodzie, Tito i innych sympatiach politycznych Serbów. Czytaj dalej Belgrad przy piwie cz. 2
Autostopowy blues: Valentin
Stałem zatem gdzieś na przedmieściach Sybina, w środkowej Rumunii, z kciukiem wyciągniętym ku niebu. Pogoda była jaka była, czyli nijaka. Wszystko zamglone i szare – ot, typowa przedwiosenna szaruga. Od czasu do czasu spadło kilka kropel deszczu. Po drugiej stronie szosy stał przerdzewiały płot, a za nim gdzieś w oddali majaczyły budynki lotniska, które w tych okolicznościach przyrody sprawiały wrażenie opuszczonych. Wczesnym rankiem ruch nie był duży. Co jakiś czas mijały mnie zdezelowane Dacie pędzące na złamanie karku; na przekór prawom fizyki i mechaniki. Żadna nawet nie zwolniła na mój widok – i dobrze, pewnie i tak bałbym się wsiąść. Czytaj dalej Autostopowy blues: Valentin
Belgrad przy piwie cz. 1
Macie tak, że spotykając się na piwie ze znajomym, który był w tym samym miejscu, co wy, rozmawiacie tylko o tym miejscu? My tak mamy, a ostatnio rozmawialiśmy o Belgradzie. Czytaj dalej Belgrad przy piwie cz. 1
Górski Karabach: Zakazany owoc smakuje najlepiej
Trudno opisać uczucie towarzyszące przekraczaniu granicy państwa, którego nie znajdziemy na mapach. Nie od dziś wiadomo, że zakazany owoc smakuje najlepiej, a te w Górskim Karabachu są wyjątkowo słodkie. Czytaj dalej Górski Karabach: Zakazany owoc smakuje najlepiej