Archiwum kategorii: Kultura

Transylwania okiem kamery, czyli ranking kina rumuńskiego

Kino rumuńskie. Choć sformułowanie to brzmi może nieco egzotycznie, to przyznam otwarcie, że nie znam drugiej „szkoły narodowej”, która cechowałby się taką spójnością. To, że dany filmy powstał w Rumunii poznać można już po pierwszych scenach i to nie tylko po przepięknym i obcym nam języku. Czytaj dalej Transylwania okiem kamery, czyli ranking kina rumuńskiego

Książki i filmy o Iranie. Przeczytaj i zobacz zanim pojedziesz!

Dla mnie podróż zaczyna się na długo przed tym zanim wyruszę w drogę. Udając się do odległego państwa, szczególnie tak egzotycznego jak Iran, tygodniami pochłaniam książki i filmy, które przygotują mnie na to, co może mnie spotkać, a przy tym posłużą za bazę do własnych obserwacji, refleksji, a później reportaży. Co warto przeczytać i obejrzeć zanim wybierzecie się do Iranu? Czytaj dalej Książki i filmy o Iranie. Przeczytaj i zobacz zanim pojedziesz!

Muzyka rumuńska, czyli nie tylko O-Zone

„Dragostea din dei”, czyli miłość pod lipą. Utwór ten, wykonywany w języku rumuńskim przez mołdawską grupę O-Zone szturmem wdarł się w 2004 roku parkiety europejskich klubów i opanował je na wiele tygodni. Niestety w Polsce po wymienieniu tego tytułu powszechna wiedza na temat rumuńskiej muzyki wyczerpuje się. Jako osoba, która przez niemal pół roku słuchała tamtejszego radia i bawiła w tamtejszych klubach, czuje się w obowiązku wiedzę te rozszerzyć.

Czytaj dalej Muzyka rumuńska, czyli nie tylko O-Zone

Iran: Podwójne życie kinomana

Spacerując ulicą Enqelab w Teheranie zupełnym przypadkiem natrafiłem na wypożyczalnię filmów. Pomyślałem sobie, że w żadnym innym kraju prowadzenie wypożyczalni filmów nie jest tak ryzykowne jak w Iranie (no dobra, może poza Koreą Północną) – i wszedłem do środka, chcąc poznać narwańca, który niechybnie przyczynił się do tego, że irańskie szkraby biegają po podwórku bawiąc się w Transformersy, a nie „bij Amerykanina”. Czytaj dalej Iran: Podwójne życie kinomana

Bitnicy: Krótka historia złotego pokolenia Ameryki

Gdybym mógł wybrać miejsce i czas na ziemi, w którym przyszłoby mi żyć, wskazałbym lata 50. w San Francisco. Nie ominąłby mnie odczyt „Skowytu” Allena Ginsberga w Six Gallery, podróże Jacka Kerouaca czy narkotykowe tripy Williama S. Burroughsa. Czas wolny spędzałbym w księgarni City Lights Bookstore, gdzie spotykali się bitnicy i artystyczna bohema. Wsłuchiwałbym się w muzykę Charliego „Birda” Parkera pijąc wino i paląc jointy z największymi nonkonformistami ówczesnego światka literackiego.

Czytaj dalej Bitnicy: Krótka historia złotego pokolenia Ameryki