Wszystkie wpisy, których autorem jest Łukasz Szoszkiewicz

Bitnicy: Krótka historia złotego pokolenia Ameryki

Gdybym mógł wybrać miejsce i czas na ziemi, w którym przyszłoby mi żyć, wskazałbym lata 50. w San Francisco. Nie ominąłby mnie odczyt „Skowytu” Allena Ginsberga w Six Gallery, podróże Jacka Kerouaca czy narkotykowe tripy Williama S. Burroughsa. Czas wolny spędzałbym w księgarni City Lights Bookstore, gdzie spotykali się bitnicy i artystyczna bohema. Wsłuchiwałbym się w muzykę Charliego „Birda” Parkera pijąc wino i paląc jointy z największymi nonkonformistami ówczesnego światka literackiego.

Czytaj dalej Bitnicy: Krótka historia złotego pokolenia Ameryki

Jak uzyskać 10% zniżki na przejazd Greyhoundem?

Najpopularniejszym i jednym z najtańszych sposobów podróżowania po USA jest Greyhound. Charakterystyczne logo, rozpoznawane na całym świecie, powoduje, że wielu turystów przebywających w Ameryce Północnej, planuje podróż popularnymi autobusami. A ci, którzy o Szarym Psie jeszcze nie słyszeli, zapewne i tak zdecydują się na jego usługi po przejrzeniu ofert innych przewoźników. Zaraz dowiecie się, jak uzyskać dodatkowe 10% zniżki na zakup swojego pierwszego greyhoundowego biletu.

Na głównej stronie przewoźnika greyhound.com nie znajdziemy informacji o 10-procentowej zniżce, którą możemy uzyskać już na zakup pierwszego biletu. Aby ją otrzymać, należy wejść w zakładkę „Road Rewards” i założyć konto użytkownika. Po rejestracji powinniśmy otrzymać e-mail potwierdzający naszą obecność w systemie Greyhounda – wówczas możemy rozpocząć zakupy. W pierwszej kolejności należy zalogować się do systemu „Road Rewards” i wybrać z panelu użytkownika opcję kupna biletu on-line. Zostaniemy przekierowani na główną stronę, a w polu „Discount Type” powinna widnieć nasza 10-procentowa zniżka. Dalej postępujemy zgodnie z pojawiającymi się instrukcjami i już po chwili możemy cieszyć się z potwierdzenia rezerwacji.

Pozostałe promocje w ramach systemu „Road Rewards”:

  • po sześciu przejazdach: darmowy bilet full-fare Companion Pass (dla osoby towarzyszącej) oraz 15% zniżki na następny przejazd Greyhoundem,
  • po dziesięciu przejazdach: darmowy bilet Companion Pass (dla osoby towarzyszącej) oraz 20% zniżki na kolejny przejazd Greyhoundem,
  • po szesnastu przejazdach: darmowy bilet w jakiekolwiek miejsce obsługiwane przez przewoźnika.

Niestety Greyhound wprowadził pewne ograniczenie – licznik przejazdów zeruje się co 12 miesięcy, w związku z czym turyści przebywający w USA kilka tygodni raczej nie będą mieli okazji skorzystać ze specjalnych ofert. Niemniej jednak warto poświęcić kilka minut na rejestrację w systemie „Road Rewards” – sam zaoszczędziłem prawie 20 dol. na trasie Knoxville (Tennessee) – Flagstaff (Arizona). Należy również pamiętać, że nasza początkowa, 10-procentowa zniżka wygasa po upływie roku. Więcej informacji dotyczących promocji można znaleźć w dziale „Terms and Conditions”.

Oprócz systemu „Road Rewards”, Greyhound przygotował dla swoich klientów kilka innych ofert, których cena nie przekracza kosztów zakupu jednej skrzynki piwa (ok. 20 dol.). Na stronie internetowej Uncommon Transport możemy znaleźć następujące promocje (cena biletu w jedną stronę):

  • Boston – Nowy Jork (14 dol.),
  • Waszyngton DC – Nowy Jork (15 dol.),
  • Philly – Nowy Jork (6 dol.),
  • Baltimore – Nowy Jork (10 dol.).

Na powyższych trasach oferta Greyhounda bije na głowę nawet konkurencję z Megabusa – przewoźnika reklamującego się hasłem „U nas pojedziesz już od dolara”. Co prawda przy odrobinie szczęścia lub rezerwując przejazd z dużym wyprzedzeniem (około dwa miesiące) można otrzymać megabusowe bilety już od jednego dolara, jednak poszukując transportu w kilka dni przed podróżą nieco taniej wyniesie nas kurs Greyhoundem. Z Megabusem z Nowego Jorku do Waszyngtonu pojedziemy za ok. 17-27 dol.

Rezerwując bilet należy pamiętać, niezależnie od przewoźnika, z którego usług korzystamy, że najpopularniejsze kursy (np. NY – Boston, NY – Waszyngton DC) osiągają wyższą cenę w weekendy. Planując podróż po północno-wschodnim wybrzeżu, warto przejrzeć oferty linii Peter Pan, które od ponad 10 lat blisko współpracują z Greyhoundem i również oferują ceny konkurencyjne względem Megabusa.

EpicThrills – wakacje z dreszczykiem

W ramach pionierskiego projektu podróżniczego EpicThrills, który w Internecie funkcjonuje już od ponad roku, uruchomiono opcję kupna wycieczek. Na pierwszy ogień poszła 11-dniowa wyprawa rowerowa po Nepalu (200 mil). Do udziału zostało zaproszone grono wytrawnych podróżników z całego świata. Chcesz zostać jednym z nich?

EpicThrills, jak czytamy na oficjalnej stronie portalu, jest ekskluzywnym klubem zrzeszającym odkrywców i podróżników z całego świata. Status członka można uzyskać tylko poprzez specjalne zaproszenie, z kolei samo członkostwo jest bezpłatne. Każdego tygodnia eksperci współpracujący z portalem wybierają spośród ofert różnych biur ekspedycyjnych jedną, która trafia na tzw. bucket list. Członkowie klubu otrzymują zniżkę na zakup wyselekcjonowanych wycieczek (nawet do 30%) – promocja trwa od 7 do 14 dni. Pierwsza oferta – 11-dniowa wyprawa rowerowa w Himalaje obsługiwana jest przez Pedlars Pub & Grille, jedną z najpopularniejszych firm zajmującą się organizacją ekspedycji dla amatorów dwóch kółek. Wycieczka kosztuje zwykle 2595 dol., z kolei zniżka proponowana przez EpicThrills pozwala obniżyć ją do 1817 dol. W dziale zapowiedzi możemy przeczytać, że w najbliższym czasie członkowie klubu będą mogli wybrać się na narty na Alaskę, posurfować w Kostaryce, spłynąć rzekami Patagonii, a także wziąć udział w wyścigu F1 w Hiszpanii.

Przy okazji ogłoszenia pierwszej wycieczki sygnowanej marką EpicThrills, pomysłodawca i założyciel portalu Allen Burt, w wywiadzie dla serwisu Matador Network, zdradził jakie były początki projektu:

Kocham magazyny podróżnicze i mogę powiedzieć, że większość z moich wypraw była zainspirowana historiami z mediów pokroju Matador czy National Geographic. Niestety, większość biur podróży i firm wymienianych w artykułach posiadała nieczytelne strony internetowe i skomplikowane systemy rezerwacji.

Burt wpadł na pomysł, że można połączyć rozmach podróży proponowanych przez renomowane magazyny z łatwością ich rezerwacji. W ten sposób światło dzienne ujrzał projekt EpicThrills, który co tydzień dostarcza członkom klubu jedną specjalną ofertę. Odpowiedzialność za zgranie w czasie przelotów, noclegów, różnego rodzaju zezwoleń i dodatkowych atrakcji bierze na siebie ekipa EpicThrills do spółki z wybraną firmą. Czemu ten projekt jest więc wyjątkowy? Czym ich oferty różnią się od propozycji, którymi zewsząd bombardują nas biura podróży? – Internet jest pełen ofert wymarzonych wakacji pod palmą – tłumaczy Allen Burt. – EpicThrills jest inny, bo dostarcza adrenaliny, to świeży podmuch na rynku. Klienci zamiast ofert urlopowych otrzymują propozycję przygody i ekstremalnych doświadczeń.

Wywiad z Allenem Burtem, pomysłodawcą projektu EpicThrills

Matador Network: EpicThrills zostało zainspirowane twoimi własnymi podróżami po świecie. Które miejsca powinny twoim zdaniem znaleźć się na liście każdego miłośnika podróży?

Allen Burt: Dobre pytanie – ciężko skrócić tę listę tylko do kilku pozycji. Niemniej, uważam, że każdy powinien zobaczyć festiwal San Fermin w Pampelunie (klasyczna corrida). Nic nie dostarcza tyle emocji, co ucieczka przed rozwścieczonym bykiem. Do moich ulubionych destynacji należy ponadto Patagonia na granicy argentyńsko-chilijskiej. Te miejsca każdy powinien zobaczyć przed śmiercią. Obecnie przymierzam się do podróży statkiem. Podążanie przed siebie będąc gnanym tylko siłą wiatru, samemu dbając o nawigację, ma swój urok. Na szczycie mojej morskiej listy must-visit znajduje się miesięczna podróż przez Grenadyny (Ameryka Środkowa).

MN: W jaki sposób selekcjonujesz wyprawy, które oferujesz członkom EpicThrills?

AB: Etap selekcji potraktowaliśmy bardzo poważnie. Nawiązaliśmy znajomości z lokalnymi usługodawcami, przewodnikami a także travel-writerami na całym świecie i to właśnie ich prosimy o pomoc. Bazujemy również na własnych doświadczeniach i informacjach z zaufanych źródeł. Przykładowo, pierwsze cztery nasze wyprawy zostały zorganizowane przez firmy, które zostały wyróżnione przez National Geographic jako „Best Adventure Travel Companies on Earth”. Dobrze się z tym czujemy.

MN: Kocham podróżowanie równie bardzo jak kobiety (o ile nie bardziej), ale z racji swojego trybu życia miewam problemy z przerostem mięśnia piwnego. Czy od uczestników waszych wypraw jest wymagana jakaś minimalna lub rekomendowana sprawność fizyczna?

AB: Przyznajemy, że EpicThrills nie jest dla każdego. Chcemy dostarczać unikalnych ofert dla wąskiego grona podróżników, którzy mają dość chodzenia przetartymi szlakami. W związku z tym nasze propozycje są adresowane do wysportowanych i/lub żądnych nowych doznań osób. Ciepłe kluchy odpadają. Trzeba jednak w tym miejscu zaznaczyć, że nie każda z naszych wypraw wymaga określonej sprawności. Owszem, przy wielu z nich stawiamy różne wymagania, ale równie dużo ofert nie zawiera żadnych obostrzeń.

MN: Przykra prawda: przygody generalnie nie należą do tanich sposobów spędzania wolnego czasu, a ja nie jestem typem osoby, która potrafi wszystko zgrać w czasie i zamknąć się w rozsądnej cenie. Kto będzie mógł korzystać z waszych usług?

AB: Podróżowanie zazwyczaj nie jest tanie. Ale nie oznacza to, że każda wycieczka musi wiązać się z horrendalnymi wydatkami. Mamy wiele ofert all-inclusive, co oznacza, że klient ma zapewniony transport, wyżywienie, nocleg itp. (wyłączając loty międzynarodowe).

MN: Opowiedz nam o blogu EpicThrills.

AB: Wierzymy, że każda wielka podróż zaczyna się od inspiracji. Współpracowaliśmy z wieloma niesamowitymi travel-writerami na całym świecie, dzięki czemu dostarczamy naszym czytelnikom treści najwyższej jakości. EpicThrills nie jest jedynym miejscem w sieci, gdzie można znaleźć bardzo atrakcyjne oferty, ale jest miejscem, które zostało zainspirowane opowieściami współczesnych odkrywców.

Źródło: MatadorNetwork

Camp America: codzienność w żydowskim ośrodku

W USA funkcjonuje ponad 12 tysięcy campów, czyli ośrodków kolonijnych dla dzieci i młodzieży. Obok zwyczajnych campów otwartych dla wszystkich bez względu na przynależność rasową, wyznaniową czy sytuację społeczną, istnieją także ośrodki specjalistyczne. Wśród tych ostatnich najliczniejszą grupę stanowią campy żydowskie. Czym różnią się od pozostałych? Czytaj dalej Camp America: codzienność w żydowskim ośrodku

Międzynarodowe prawo jazdy – kiedy warto?

Międzynarodowe prawo jazdy to nic innego jak tłumaczenie naszego zwykłego prawa jazdy. Oczywiście tłumaczenie urzędowo poświadczone, dlatego może uchodzić za dokument w wielu częściach świata. Potrzebujemy go do wjazdu do krajów, które nie podpisały Konwencji Genewskiej O Ruchu Drogowym z 1949 roku. Jest to dokument uniwersalny, który powinien być honorowany na całym świecie. Czytaj dalej Międzynarodowe prawo jazdy – kiedy warto?

W USA wszystko jest możliwe: Praca na farmie marihuany w Kalifornii

Praca na plantacji marihuany w USA? W kraju, w którym Sąd Federalny utrzymywał do niedawna, że za posiadanie weedu grozi kara śmierci? W tym samym kraju, w którym co roku ponad pół miliona osób zostaje aresztowanych z powodu trawki? Choć brzmi to niewiarygodnie – jest to możliwe. W końcu w stanach, gdzie dopuszczono spożywanie konopi indyjskich w celach leczniczych, ktoś musi zaopatrywać miejscowe apteki. Inna sprawa, że znakomita większość spożywanej Mary Jane pochodzi z szarej strefy, a praca w tym biznesie to ciągłe balansowanie na granicy prawa. Czytaj dalej W USA wszystko jest możliwe: Praca na farmie marihuany w Kalifornii

Wypad na weekend: Karsiborska Kępa

Karsiborska Kępa to jedno z tych miejsc, które musi zobaczyć każdy turysta spędzający czas na Pomorzu Zachodnim. Dogodna lokalizacja tej niewielkiej wyspy sprawia, że dotrzeć tu można zarówno własnym samochodem, transportem publicznym, rowerem, a nawet kajakiem. Co nas tutaj czeka?

Ogólna charakterystyka: Karsiborska Kępa to ptasi rezerwat położony na małej wysepce połączonej nasypem i siecią dróg z większą wyspą Karsibór. Większość Karsiborskiej Kępy zajmują tereny trawiaste poprzecinane rowami melioracyjnymi. Nie brakuje również trzcinowisk, które – jak można się domyślać – tętnią życiem. Czytaj dalej Wypad na weekend: Karsiborska Kępa

Tani bilet

Lot samolotem należy do najkrótszych sposobów podróżowania z punktu A do punktu B. Jednak wysokie ceny biletów związane z obsługą samolotu i lotniska skutecznie zniechęcają nas do wybierania tego typu podróżowania. Na szczęście istnieją tanie linie lotnicze…

Jak się do tego zabrać?

Na początek musimy rozejrzeć się w ofertach. Polecam przejrzenie ofert 3-6 miesięcy przed planowaną podróżą. Trzeba przygotować się na czasochłonne przeglądanie ofert wielu przewoźników w oczekiwaniu na niesamowitą promocję, a uwierzcie mi – takie istnieją! Minęły niestety już czasy biletów za grosz, jednak tanie linie lotnicze wciąż kuszą ceną. Czytaj dalej Tani bilet

Autostopem czy legalnie: Wyoming

Wyoming jest drugim po Alasce najsłabiej zaludnionym stanem w kraju. Na obszarze niemalże wielkości Polski zamieszkuje niewiele ponad 500 tys. osób, a największe miasto – stolica Cheyenne – liczy sobie ledwie 60 tys. mieszkańców. Jednakże dzięki niepowtarzalnej przyrodzie, którą można podziwiać w parkach narodowych Yellowstone oraz Grand Teton, każdego roku przez Wyoming przewija się ponad 6 mln turystów. Zapewne dlatego tak wielu autostopowiczów narzeka na tutejsze warunki podróżowania. Czytaj dalej Autostopem czy legalnie: Wyoming

Co mam wybrać, żeby mi na głowę nie kapało, czyli test namiotów

Niskobudżetowa forma podróżowania, jaką jest backpacking, nierozerwalnie łączy się z namiotem. Choć w tanich krajach można sobie pozwolić na przemieszczanie się od hostelu do hostelu, o tyle w bardziej rozwiniętych (a co za tym z reguły idzie – droższych) państwach najlepszym rozwiązaniem jest własny dach nad głową. Jako że tego rodzaju sprzętu turystycznego na rynku nie brakuje, postanowiłem przyjrzeć się wybranym modelom i ułatwić wszystkim niezdecydowanym zakup własnego namiotu. Czytaj dalej Co mam wybrać, żeby mi na głowę nie kapało, czyli test namiotów