Alternatywny blog podróżniczy. Wnikliwe reportaże o Wschodzie, wyjazdy śladami legendarnych pisarzy, dużo street artu i kultury alternatywnej.

USA: Zawsze może być wygodniej

USA: Zawsze może być wygodniej

W najchętniej odwiedzanym parku narodowym w USA, czyli Great Smoky Mountains z 9 mln turystów rocznie, droga z parkingu na najwyższy szczyt zajmuje niespełna pół godziny. Ale Amerykanie postanowili jeszcze skrócić zdobycie Clingmans Dome – aplikacja Nature Valley Trail View pozwala wejść na górę nie ruszając się sprzed komputera. Prawda, że wygodne?

Nature Valley Trail View to aplikacja internetowa, która pozwala nam przejść ponad 300 mil (ok. 482 km) wybranymi ścieżkami trzech najbardziej popularnych parków narodowym USA: Wielkiego Kanionu, Great Smoky Mountains, a także Yellowstone. Jak zapewniają twórcy narzędzia, umożliwia ono przejście tras krok po kroku – zupełnie jakbyśmy rzeczywiście eksplorowali te miejsca. Oczywiście nie zabrakło możliwości obracania się – dzięki panoramom 360 st. możemy podziwiać widok z Clingmans Dome (6643 stopy, czyli 2025 m) czy poszukać rzeki Kolorado. Sam przeszedłem się jedną z tras, którą miałem przyjemność poznać w rzeczywistości i faktycznie – projekt robi wrażenie. Niestety nadal nie jest to nawet namiastka tego, co oferuje nam chociażby Wielki Kanion.

Zespół odpowiedzialny za przeniesienie tych przyrodniczych perełek do wirtualnego świata spędził ponad rok na chodzeniu po parkach narodowych uwieczniając swoje hikingi za pomocą specjalnych kamer. Tablice informacyjne i miejsca warte uwagi zostały z kolei zwirtualizowane w postaci prezentacji video. Aplikacja oferuje również możliwość kontrolowania wysokości na jakiej się znajdujemy podczas naszej wirtualnej wycieczki – jest to o tyle przydatne, że szczyty w Great Smoky Mountains nie należą do najlepiej oznaczonych, a dzięki temu narzędziu możemy poznać przebieg naszej trasy. Narzędzie może się również przydać przy planowaniu wypraw w dzikie ostępy lasów Tennessee czy spalonej słońcem Arizony.

Niestety do wirtualnej wycieczki zniechęca długi czas ładowania się poszczególnych zdjęć. Po wykonaniu kroku (czyli kliknięciu myszką) musimy na chwilę przystanąć i poczekać aż wyostrzy się nam obraz przed oczami – możliwe, że twórcy chcieli w ten sposób oddać trudy górskiej wspinaczki, jednak ciężko wytłumaczyć, dlaczego obraz rozmazuje się również wtedy kiedy schodzimy w dół.

W planach twórców na 2012 r. znajduje się sfilmowanie bagien Everglades na Florydzie. Na razie jednak niedoścignionym wzorem w turystyce 360 st. pozostają dla mnie wodospady Iguaçu w Brazylii oraz norweskie fiordy.