Alternatywny blog podróżniczy. Wnikliwe reportaże o Wschodzie, wyjazdy śladami legendarnych pisarzy, dużo street artu i kultury alternatywnej.

Z pierwszej ręki o work&travel w USA

Z pierwszej ręki o work&travel w USA

Miałem okazję uczestniczyć w rozmowie z Jeffreyem Vickiem, Szefem Działu Konsularnego w Konsulacie Generalnym Stanów Zjednoczonych, która odbyła się niedawno na czacie Interii. Tematem były programy typu work&travel. Pozwoliłem sobie nieco zredagować zapis czata, aby był bardziej czytelny. Niestety nie udało mi się dotrzeć do całej rozmowy, niemniej kilka istotnych kwestii z pewnością udało się wyjaśnić.

Pytanie: Kto może wyjechać na USA w ramach programu? Czy kierunek studiów, wiek mają jakieś znaczenie?
Jeffrey Vick: Kierunek studiów nie ma znaczenia, każdy student jest mile widziany. Celem tego programu jest umożliwienie studentom z Polski podjęcia legalnej pracy na terenie USA, a następnie podróżowania. Obserwujemy, ze studenci, którzy wzięli udział w takim programie łatwiej znajdują pracę w międzynarodowych firmach.

P: Czy Departament Stanu USA wydał nowe postanowienia dotyczące tegorocznych programów work and travel? Chodzi mi o pogłoski w sprawie listy prac zakazanych.
JV: To prawda, że Departament Stanu przygląda się takim programom. Rzeczywiście wydano taką listę, ale tylko po to, aby zabezpieczyć studentów przed wykonywaniem prac, których nie powinni wykonywać.

P: Czy praca w przetwórstwie ryb na Alasce jest nadal dozwolona?
JV: Tak. Na tę chwilę jest dozwolona.

P: Ile jest czasu na pracę, a ile na zwiedzanie ma uczestnik programu work and travel?
JV: Z reguły są to trzy miesiące na prace i jeden miesiąc na podróżowanie. Studenci zarabiają przez te trzy miesiące właśnie na podróż. Nie jest to jednak sztywna reguła. już po przyjeździe do USA studenci mogą zmienić te proporcje, jeśli chcą np. dłużej podróżować. Nie muszą się zwracać o specjalne pozwolenie w tej sprawie. O dokładnych warunkach, jakie ich czekają dowiedzą się w biurze podróży. Najważniejsze jest to, aby z pracy wynieśli dobre wrażenia i dobrze bawili się podczas podróżowania po Stanach.

P: A co by się stało gdyby ktoś nie „odnalazł się” w USA i chciałby np. po miesiącu wrócić do domu? Czy są jakieś konsekwencje?
JV: Lubimy powtarzać ,że USA to wolny kraj. Jeśli po przyjeździe do Stanów uczestnik będzie bardzo tęsknił za domem, to może przerwać program i wrócić do domu. Chciałbym podkreślić w tym miejscu, że jeśli studentowi nie będzie odpowiadała praca, jaką dla niego przygotował sponsor wyjazdu, może zwrócić się do swojego sponsora z prośba o znalezienie innej pracy. Poza tym, niektórzy studenci znajdują pracę na własną rękę.

P: Jak wyglądają daty powrotu do Polski? Podobno wyjątkowo w tym roku, ambasada wyznaczyła datę końcową na 30 września? Jak się to ma do wizy, która dotychczas była wydawana na 5 miesięcy? Co gdy wiza kończy mi się po 30 września?

JV: Te daty, które widnieją na wizie to nie są daty ustalonego pobytu na terenie USA. To są daty, kiedy osoba może wjechać do Stanów, a o długości pobytu decyduje urzędnik na granicy. Zwykle jeżeli dana osoba chce nieco dłużej podróżować, to może to zrobić w ramach programu work and travel. Nie może jednak przekroczyć granicy z Meksykiem czy Kanadą i znowu wrócić do USA. W tym miejscu należy zwrócić uwagę również na to, że w programach biorą udział studenci i powinni wrócić do Polski na studia. Jeżeli znacznie przedłużą swój pobyt, będzie to wyglądało podejrzanie.

P: Czy dużo można zarobić podczas takiej pracy? Jest możliwość odłożenia pieniędzy i przywiezienia ich do Polski?
JV: Mamy nadzieję, że uda się zarobić trochę pieniędzy i przywieźć je do Polski. Najlepiej płatne są prace kelnerów w dobrych restauracjach. Albo prace na Alasce, gdzie jednak warunki nie są tak idealne jak w innych miejscach. Osoba pracująca jako kelner może zarobić 20$/godzinę i pracować 30 godzin tygodniowo. Jednakże wielu studentów wydaje zarobione pieniądze na podróżowanie, zakupy – to zależy od tej konkretnej osoby, co chce z tymi pieniędzmi zrobić. Są też pewne koszty utrzymania, ale z doświadczenia wiemy, że studentom udaje się zaoszczędzić trochę pieniędzy.

P: Czy mogę starać się o obywatelstwo amerykańskie po ukończeniu programu i zmienić swoje rodowe nazwisko?
JV: Jeśli celem jest uzyskanie amerykańskiego obywatelstwa to są inne sposoby aby to zrobić.

P: Zastanawiam się nad wyjazdem, ale nie wiem czy koszty mnie nie przerosną. Ile pieniędzy potrzebuję na start?
JV: Uważamy, ze powinno się przywieźć ze sobą 1500$, ponieważ zanim otrzymacie pierwszą wypłatę może upłynąć kilka tygodni. Po kilkunastu tygodniach odrabia się te pieniądze i zaczyna się zarabiać. Pieniądze warto ze sobą przywieźć również dlatego, aby czuć się bezpiecznie. Nie ma jednak jakiejś minimalnej kwoty, która jest wymagana – to tylko nasza porada.

P: Jestem wielokrotnym uczestnikiem programu work and travel. Już pięć razy byłam w USA i pracowałam w przetwórni ryb – jestem bardzo zadowolona z tej pracy i z doświadczeń, które uzyskałam przez ten czas. Czy jest możliwość uzyskania zezwolenia na wyjazd w to same miejsce do pracy w przetwórni ryb na Alasce?
JV: Jest to możliwe. Znamy studentów, którzy kilkakrotnie jeździli w to samo miejsce, ale trzeba załatwić sobie taką a nie inną ofertę pracy . I upewnić się, że formularz, który Państwo uzyskają – DS.-2019 – będzie miał ten rodzaj pracy na liście prac dozwolonych. Bardzo się cieszę, ze była Pani zadowolona z tej pracy.

P: Co się stanie, jeśli studentowi spodoba się w USA i nie będzie chciał wracać do Polski?
JV: Trudno mi uwierzyć, że ktoś nie chciałby wrócić do Polski, bo ja wracałem nad Wisłę dwukrotnie. Są inne sposoby dostania się do USA. Można np. poszukać sobie szkoły czy uniwersytetu i wyjechać legalnie. Najpierw trzeba jednak powrócić do Polski z programu work and travel i załatwić formalności. Można również wyjechać do pracy legalnie po zakończeniu studiów. Trzeba pamiętać, że mamy różne rodzaje wiz. Informacje o nich są dostępne na naszej stronie internetowej. Ponadto w konsulacie mamy doradcę do spraw edukacyjnych.

P: Czy w razie jakichkolwiek kłopotów podczas pobytu w USA, biura podróży organizujące wyjazd mogą nam w jakiś sposób pomóc? Można się do nich zwracać w razie problemów i wątpliwości?
JV: Tak. W zasadzie każdemu uczestnikowi podczas wywiadu wizowego dajemy informacje z numerami alarmowymi, pod które mogą dzwonić, jeśli znajdą się w kłopotach. Można się także skontaktować z polskim konsulatem albo ambasadą w danym regionie USA. Bezpieczeństwo i pozytywne doświadczenia uczestników programu są dla nas bardzo ważne – można skontaktować się z biurem podróży w Polsce, które przekaże odpowiednie informacje nam. Bywały przypadki, ze ktoś poważnie zachorował na terenie USA i wtedy biuro podróży pomaga w powrocie do kraju. Nie są to jednak częste przypadki.

P: Czy ten program gwarantuje godne warunki pracy?
JV: Mówi się, ze w życiu nie ma żadnej gwarancji, jednak staramy się współpracować z partnerami na terenie USA, aby zapewnić bezpieczne warunki. Trudno byłoby wypracować ze sponsorami takie warunki, bo trudno jest też zdefiniować godne warunki, jednak sponsorzy starają się dopasować warunki do danego studenta. Niektóre warunki są męczące, niektóre prace wymagają stania na nogach przez osiem godzin. Jeszcze raz podkreślam, ze jeżeli studentowi dana praca nie odpowiada, może skontaktować się ze sponsorem i prosić o zmianę pracy.

P: A czy istnieje jakieś ograniczenie odnośnie godzin pracy? Ile można pracować maksymalnie w ciągu tygodnia?
JV: Nie ma maksymalnego limitu godzin. Studenci mogą tez pracować w ramach nadgodzin, ale podkreślam, ze trzeba znaleźć równowagę miedzy pracą a zabawą.

P: Czy biorąc udział w takim programie muszę sama szukać sobie zakwaterowania?
JV: To zależy od rodzaju pracy. niektóre prace są już związane z zakwaterowaniem, jak prace na koloniach czy obozach dla dzieci, a także w przetwórstwie rybnym. Większość pracodawców bierze udział w takich programach od lat, nigdy nie słyszałem, aby jakiś student miał problemy ze znalezieniem miejsca zakwaterowania.

P: Jakie mogą nas spotkać niebezpieczeństwa? Czy możemy się spotkać z jakimiś oszustwami?
JV: Niestety, mieliśmy w przeszłości problemy, np. naruszanie regulaminu pracy. Zdarzały się incydenty, chociaż bardzo rzadkie, że studentom mówiono aby oddali swoje paszporty i dopiero przed wyjazdem otrzymywali zapłatę wraz z paszportem. Jest to nielegalne i bardzo rzadkie. Informujemy przy wydawaniu wizy studentów co robić w takich przypadkach. Jest takie prawo, które nas obliguje do tego, abyśmy informowali studentów jak mają się zabezpieczyć przed popadnięciem w tego rodzaju kłopoty.

P: Czy bilet lotniczy powinien być zakupiony przed wizytą do konsulatu?
JV: Uważam, ze uczestnik w tym programie nie musi się obawiać że nie dostanie wizy, bo prawie wszyscy ubiegający się o nią, dostają. Jednak najpierw powinno się ubiegać o wizę, a dopiero później płacić za bilet.

Dziękuję za rozmowę. Uważam, że to co najlepsze w takich programach to szansa zapoznania się z tym jak żyją i pracują ludzie w innym kraju. Trzeba się zastanowić, czy kiedykolwiek w przyszłości będziemy mieli szansę, aby spędzić całe lato w innym kraju, trochę popodróżować, popracować i poprawić swój angielski. Ten program daje Państwu szansę nie tylko zobaczenia USA, ale również możliwość zdobycia kwalifikacji przydatnych przy ubieganiu się o pracę w przyszłości. Rozmawiałem z wieloma pracodawcami, którzy mówili mi, że chętniej zatrudniliby młodą osobę, która już była w USA i doświadczyła tamtego życia niż taką, która nigdzie nie pracowała. Zalecałbym, aby studenci, którzy chcą wziąć udział w takim programie, postępowali wg. następujących zasad:

  • 1) Jeśli ktoś ma rodzinę w USA, powinien szukać pracy niekoniecznie w miejscu zamieszkania tej rodziny, ponieważ straci wówczas możliwość poznania innych miejsc w kraju. Może w Miami, gdzie można nauczyć się dużo o kulturze latynoskiej? Albo na rancho w Montanie – kto z Was będzie miał szansę zostać cowboyem? Może to dziwnie zabrzmi, ale nie ma nic równie świetnego co spanie pod rozgwieżdżonym niebem i wczesnym rankiem wstawać do pracy na świeżym powietrzu
  • 2) Dla osób lubiących życie nocne nie ma lepszych miejsc na zabawę niż kluby w Miami, LA czy na Manhattanie,
  • 3) Możecie wziąć również pod uwagę studiowanie w USA. Może się to okazać łatwiejsze niż myślicie.

Dziękuję i pozdrawiam.